Książka doskonale nadaje się na okazję przenosin do nowego łożka jak też było w naszym przypadku.
The magic bed John Burningham opowiada o chłopcu i jego podniebnych przygodach w latającym łożku ze sklepu z antykami. Spotkanie z piratami, pływanie z delfinami a nawet wyścig z czarownicami na miotle to w sam lektura przed słodkimi snami z karaluchami pod poduchami.
Klara czaruje już swoje...
Rozumiem, że się przeniosła? :-) Pozdr. {Z}
OdpowiedzUsuńAno tak, choc czasem jeszcze wedruje do nas w srodku nocy;)
OdpowiedzUsuńA czytaliście inne książki Burninghama?
OdpowiedzUsuńBorkę?
Tak,mamy Borke i jeszcze sporo innych, bardzo lubimy:)
OdpowiedzUsuńA która naj? :)
OdpowiedzUsuńTrubloff chyba :)
OdpowiedzUsuń