
Kredki wykonane są z naturalnych składników z dodatkiem pszczelego wosku, który pozwala na wydobycie ciekawych kolorów w momencie łączenia ich ze sobą na papierze, podobnego do efektu farb akwarelowych.
Ponad to kafelki dają się łatwo trzymać w małej ręce,malować każdą powierznią a także są bezpieczne w przypadku chęci spożycia.
Klara początkowo nie wiedziała jak sobie poradzić z malowaniem kredkami (prawdopodobnie po zbyt częstym używaniu pisaków) ale po paru próbach udało nam się.
Teraz oprócz spania z nimi ukrytymi w miękkiej torebce maluje codziennie czasem z odrobiną mojej pomocy.
Chyba nietrudno zgadnąć co ostatnio często czytamy.

Uff... przyjęły się! Już myślałam, że będziesz ubiegała się o zwrot kosztów. ;) I od razu taki rysunek machnęła, zdolniacha. ;P
OdpowiedzUsuńPo kimś to musi mieć;)))
OdpowiedzUsuńSwoją drogą mi samej bardzo podoba się malowanie tymi kredkami;))))
Też je lubię. Mój syn bardzo się rozwinął plastycznie dzięki temu narzędziu. Odkryłam jeszcze jedne fajne kredki, tzn. ładnie i miękko rysują plus ślicznie się rozmazują - WAX AQUARELL koh-noor hardtmuth.
OdpowiedzUsuńAle szalejesz:)))
OdpowiedzUsuń