Sam autor mówi: Drawing is like playing the piano. Moim zdaniem gra ciekawie i oryginalnie.
Nasza przygoda z ilustracjami pana Burningham rozpoczęła sie od dwóch niewielkich książeczek, które Klara otrzymała od naszej dobrej znajomej.
Pomimo, że posiadamy je już jakiś czas, stosunkowo niedawno zaczęła interesować się przeciwieństwami i coraz częściej również kolorami.
Największe wrażenie robi na niej przygoda z huśtawką, na którą sama chętnie wsiada na placu zabaw.
Klara bardzo lubi winogrona a Mua kolor fioletowy w takim właśnie wydaniu.
Czarownice i koty również nie są nam obce.
Mr Gumpy's Outing to jedna z wielu przygód tego bohatera narysowanego przez Burninghama. Został za nią nagrodzony.
Cieniutką książkę o wycieczce pana Grumpiego zdobyłam w sklepie charity i jest jedną z najchętniej przeglądanych pozycji w bilioteczce naszej córki.
Opowiada o wycieczce łodzią, na która główny bohater zabiera ze sobą dwójkę dzieci oraz chętne zwierzęta, a własciwie całe ich stado.
Rozbrykane towarzystwo ląduje ostatecznie w wodzie i to własnie ta i następna ilustracja są ulubionymi Klary.
Pomimo " mokrej katastrofy" wszyscy świetnie się bawią na smakowitym pikniku, możemy podejrzewać że w okolicach godziny 17 jak na angielskie towarzystwo przystało. Klara musi wtedy wspomnieć, że jedzą ciasto i piją herbatkę z pot. Happy end!
Mniam, mniam.

a to niespodzianka! właśnie skończyłąm swoją wersję ilustracji do 'Mr Gumpy's Outing' :D
OdpowiedzUsuń