Gazetowe skrawki, wycinki, troche kleju i nożyczki to wszystko oraz troche fantazji potrzeba do tego, żeby mógł powstać kolaż. Klara domagała sie apples oraz pociągu. Mua pomogłam jej wyciąć i poukładać cała resztę. Tak oto przy dobrej zabawie przywitałyśmy nowy rok 2010.
Zafascynowana oryginalną i barwną literaturą i ilustracją nie tylko dla dzieci, lubiąca nowe wyzwania i podróże, smakowite wege potrawy. Kulturalnie wyedukowana mama trzyletniej już Klary.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz